Golden Loch – Degustacja taniego blenda z Biedronki. Czy za 30 zł można kupić dobrą whisky?

Dziś w kieliszku whisky, do której zbierałem się od dłuższego czasu. Kupiłem, postawiłem na półce i tak stała od zeszłego roku, bo jakoś nie bardzo miałem ochoty na eksperymenty. Ponieważ jednak ostatnio na kanale mieliśmy sporo whisky z przedziału cenowego 150 zł i w górę postanowiłem przełamać trochę rutynę i sprawdzić, czy Golden Loch z Biedronki, to naprawdę takie zło? Czy warto wydać 30 zł na blended whisky? Czy da się to wypić i czy przypadkiem nie wychodzi bokiem? Sprawdzam.

John Barr Blended Scotch Whisky Reserve Blend – podróbka Black Label wołająca o pomstę do nieba

Po degustacji whisky John Barr Finest Blend i długotrwałym myciu języka mydłem zasiadłem do starszego brata, czyli John Barr Reserve Blend. Ma to być kopia Czarnego Jasia, czyli Johnnie Walker Black Label. Choć ten drugi nie jest czymś ponadprzeciętnym, to stanowi taki próg pomiędzy światem picia, a degustacji. W przypadku Johna Barra jest to raczej granica pomiędzy tanim blendem, a syndromem dnia następnego. Ani jedno, ani drugie mnie nie interesuje. Spróbowałem, wypowiedziałem się i przestrzegam. RUN !!!

John Barr Blended Scotch Whisky Finest Blend – Gorsze od Red Label? Czy to możliwe? A jednak.

Czy jest możliwe, że znajdziemy coś gorszego niż zjechany przez wszystkich Johnnie Walker Red Label? Jasne, że tak. Choć mieliśmy na kanale już kilka doskonałych tego przykładów, to nie było jeszcze czegoś takiego, jak John Barr Blended Scotch Whisky Finest Blend. Choć historycznie jest to oficjalna „podróba” czerwonego Jasia, a potem maczał w niej swój nos – The NOSE – czyli Ritchard Paterson, to jako konsumenci otrzymaliśmy coś a dziwnego, że wyjść z podziwu nie mogę. Nie dajcie się nabić w czerwoną butelkę. Uwaga, uwaga. Spróbowałem, żebyście wy nie musieli. Mamy konkurencję dla Tatrzańskiej whisky.

Grant’s 12 YO Tripple Wood – Nowość z Żabki. Czy nowa blended whisky Grant’s warta jest 99 zł?

Kilka dni temu w sklepach Żabka pojawiła się nowa, czarna butelka z logiem Grant’s. Przyznam, że zaciekawiła mnie po pierwsze ze względu na oznaczenie wieku, a po drugie na fakt, że nigdzie nie mogłem znaleźć informacji na jej temat. Ponieważ standardowa 12-stka jest moim zdaniem dobrym początkiem do wyruszenia w świat whisky, byłem ciekaw, czy Tripple Wood faktycznie coś zmienia, czy jest to po prostu chwyt marketingowy. Czy czarna, jak noc butelka, oznacza nowe doznania, czy jest kontynuacją rozpoczętego kilka lat temu rebrandingu. Sprawdziłem i okazało się, że jest o czym porozmawiać. Szczególnie, jeśli faktycznie planujecie zakupy.

Zapraszam

GRANT’S 25 YO – jak smakuje 25-letni Grant’s?

Dziś nareszcie świętujemy 1000 subów na YouTube. Tym razem w filmie poznacie też moją żonę, a w kieliszkach znajdzie się whisky Grant’s 25 YO. To właśnie tą whisky postanowiłem uczcić krok milowy portalu Polish My Whisky. Pamiętajcie o poniedziałkowym konkursie !

Jeśli jesteście ciekawi, jak smakuje Grant’s 25 letni, czy warto wydać na niego 800-900 zł, to koniecznie musicie zostać z nami do końca.

Grant’s 25 YO, to whisky, która pojawiła się na rynku w 2010 roku. Składał się z 25 różnych whisky słodowych i zbożowych, których wiek, to minimum 25 lat, w tym z destylarni Girvan i Ladyburn. Od tamtej pory wyszło już kilka nowych batchy, które miały być mieszane z oryginalną mieszanką. 

Jest to whisky zdecydowanie prezentowa. Jej opakowanie jest masywne, bogato zdobione i wygląda porządnie. Cena oscyluje w granicach 800-1200 zł. Co znajdziemy w środku?

Kolor: głębokie złoto

Zapach: aromat rozbudowany, wielowymiarowy i zachęcający. Znajdziemy tu masę suszonych owoców – rodzynki, śliwki, brzoskwinie i figi, czekoladę, orzechy, dużo słodyczy, mieszanej z wytrawnością dębiny. 

Smak: delikatny, ale złożony. Wiśnie w czekoladzie, zbożowa kawa, owoce i przyprawy korzenne. Trzeba jej dać trochę czasu, pozwolić się rozwinąć, wtedy oferuje bardzo dużo. 

Finisz: średnio długi, mięsisty, wyrazisty i złożony. 

Choć wydawało mi się, że jest to whisky TYLKO prezentowa, miałem bardzo dużo przyjemności z degustacji. Grant’s 25 YO powinna smakować każdemu. Na pewno warto spróbować, wyrobić sobie zdanie, choć pewnie drugiej szybko nie kupię. Poczekam na wyjątkową okazję. Jeśli taką macie, nie ma co się zastanawiać. Sprawdzi się świetnie. 

Grant’s 12 YO KONKURS – CZYM świętujemy 1000 subów?

Dziś rozpoczynamy świętowanie 1000 subów na YouTube. Czym świętujemy? Dowiecie się na końcu tego odcinka. Natomiast muszę przyznać, że jestem mega dumny z faktu, że firma William Grant’s and Sons postanowiła świętować razem z nami. Lecimy z konkursem. Do wygrania 4 zestawy whisky Grant’s 12 YO + piersiówka sygnowana przez Grant’s. Szczegóły w filmie.

ISLAY MIST 17 YO – Nieśmiała siedemnastolatka

Korzystając z okazji, że w Winnicy Lidla pojawiły się promocje, postanowiłem zakupić kilka butelek, których normalnie pewnie bym nie kupił, ale zawsze chodziły mi po głowie. Trzy z nich to seria Islay Mist – czyli dumna blended whisky, w której skład wchodzi między innymi Laphroaig.

W związku z powyższym, jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak smakuje:

Islay Mist Blended – https://www.youtube.com/watch?v=6tzcr

Islay Mist 12 YO – https://www.youtube.com/watch?v=F0DN0…

Islay Mist 17 YO – #89 ISLAY MIST 17 YO – Nieśmiała siedemnastolatka – YouTube

ISLAY MIST – Tani Laphroaig na wyciągniecie ręki

Korzystając z okazji, że w Winnicy Lidla pojawiły się promocje, postanowiłem zakupić kilka butelek, których normalnie pewnie bym nie kupił, ale zawsze chodziły mi po głowie. Trzy z nich to seria Islay Mist – czyli dumna blended whisky, w której skład wchodzi między innymi Laphroaig. W związku z powyższym, jeśli kiedyś zastanawialiście się, jak smakuje: Islay Mist Blended Islay Mist 12 YO Islay Mist 17 YO