Dziś w kieliszku whisky, do której zbierałem się od dłuższego czasu. Kupiłem, postawiłem na półce i tak stała od zeszłego roku, bo jakoś nie bardzo miałem ochoty na eksperymenty. Ponieważ jednak ostatnio na kanale mieliśmy sporo whisky z przedziału cenowego 150 zł i w górę postanowiłem przełamać trochę rutynę i sprawdzić, czy Golden Loch z Biedronki, to naprawdę takie zło? Czy warto wydać 30 zł na blended whisky? Czy da się to wypić i czy przypadkiem nie wychodzi bokiem? Sprawdzam.