Dziś zasiadam do kolejnego przedstawiciela destylarni Highland Park. W kieliszku wyląduje whisky single malt – Highland Park Cask Strength Batch 1 butelkowana z mocą 63.3 %. Czy faktycznie warto sięgnąć po whisky z najdalej wysuniętej na północ szkockiej destylarni? Czy miód i sól dobrze się łączą? A może słodki dymek, to to, co wikingowie lubią najbardziej? Sprawdzam Do tego rozstrzygnięcie konkursu Glenfarclas i nowy konkurs, do wygrania zestaw degustacyjny Highland Park – na bogato 🙂