Jakiś czas temu postanowiłem zapoznać się z wódką Tomasza Milera. Myślę, że nikomu nie trzeba przedstawiać postaci Tomka, ale chciałbym wspomnieć, że gdyby nie jego filmy z przed lat, pewnie by mnie tu z wami ni było. Stały się one podstawą do rozwoju pasji, a jednocześnie utorowały mu drogę do mega rozwoju. Tylko gratulować.

Wódka Milera wypuszczana jest 3-4 razy w roku. Degustowana przeze mnie pozycja, to najnowszy wypust, czyli rozlew z lutego 2021. Jest to wódka ziemniaczana, butelkowana z mocą 42%. Motywem przewodnim jest „nie otrząsanie” 🙂 Ma smakować zarówno podczas degustacji, jak i zagryzania ogórem. Czy faktycznie ta jest? Sprawdzam.

Dziękuję też bardzo Tomkowi, bo nie dość, że dostałem butelkę w prezencie, to był on tak miły, że poświęcił mi sporo czasu i odpowiedział na wszystkie pytania. Pozdrawiam serdecznie.