Po ostatnio opublikowanym wywiadzie z Panem Januszem Palikotem, postanowiłem wypowiedzieć się na kilka tematów związanych zarówno z projektem – Beczki Palikota, jak i ich tokenizacją. Choć część odpowiedzi rozwiało moje wątpliwości, to podczas wywiadu pojawiło się kilka nowych. Ze względu na brak czasu nie byliśmy w stanie poruszyć wszystkich tematów, dlatego w dzisiejszym filmie postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami.

Poza powyższym poniżej znajdziecie odpowiedzi na część pytań, jakich nie udało mi się zadać podczas wywiadu, a które przesłali mi czytelnicy. Pan Janusz udzielił mi na nie odpowiedzi drogą mailową, za co jestem wdzięczny.

1. Dlaczego leżakowanie beczek z alkoholem odbywa się w piwnicach? Piwnice mają dość stałą i niską temperaturę, zarówno Szkoci jak i amerykanie leżakują destylaty w magazynach nadziemnych z cienkimi ścianami, czy nie lepiej pójść tym śladem?

Bazując na kilkuletnim doświadczeniu z procesem starzenia alkoholi w dębowych beczkach (z piwem) osiągnęliśmy naprawdę świetne efekty z leżakowaniem beczek. Na ten moment trwają bardzo intensywne prace na zewnątrz browaru i nie możemy ich leżakować na zewnątrz. Natomiast wraz z rozwojem programu będziemy mogli zaproponować dojrzewalnie zewnętrzną na modelu amerykańskim. To z resztą będzie konsekwencja ponieważ o ile warunki w tenczyńskich piwnicach są bardzo stabilne o tyle po prostu kończy się w nich miejsce, bo mamy już do ulokowania tam prawie 400 beczek!

2. Jakie beczki będą używane do produkcji whisky? W komunikacji na facebooku wspominał pan o beczkach z polskiego i amerykańskiego dębu, tymczasem na jednej z pana stron pojawiła się informacja o beczkach z dębu andyjskiego.

Inwestorom Beczek Palikota oferujemy trzy opcje beczek – produkowane w Portugalii beczki z dębu amerykańskiego, beczki z dębu polskiego oraz te ostatnie, które sprowadzamy z Kolumbii, a które produkowane są z dębu andyjskiego właśnie. Niektórzy klienci sami zabiegali np. o beczki polskie, które też nie są tak popularne. Każda z beczek ma naturalnie inny wpływ na leżakowany w niej alkohol, nasi inwestorzy jak i my sami do produkcji naszej whisky chcemy pracować nad różnymi smakami i oferować jak najciekawsze produkty, ważne jest też zróżnicowanie, które trafi w gusta różnych grup fanów whisky oraz pozwala tworzyć ciekawe blendy

3. Skąd pomysł na dąb andyjski, mało znany i nie popularny w branży alkoholowej?

W temacie beczek pracujemy jedną z wiodących firm dostarczających beczki do destylarni na całym świecie. Ich produkcja podzielona jest pomiędzy Portugalię, Hiszpanię a Kolumbię, to właśnie oni zaproponowali nam bardzo ciekawe sensorycznie wypalane beczki z dębu andyjskiego, natomiast lwią część naszej produkcji umieszczamy w beczkach z dębu amerykańskiego. Beczki andyjskie są w profilu zbliżone do amerykańskich, ale grunt to znaleźć własną ścieżkę produktową i smakową. Liczymy na oryginalność oraz jakość whisky z Polski. Dla konsumentów tradycyjnych dostępne są beczki z dębu amerykańskiego

4. Jakie doświadczenie w produkcji starzonych destylatów ma zespół Tenczyńska Okovita S.A.? Jakie butelki dostępne na rynku wyszły spod ręki tych ludzi?

Głównym Destilerem Tenczyńskiej Okovity jest Sebastian Jabłoński, który już od kilku lat odwiedza różne destylarnie na świecie i podgląda procesy produkcyjne. Ta wiedza uwidacznia się w naszych piwach beczkowych. Do tego nawiązaliśmy współpracę doradczą z dwoma ekspertami ze Szkocji i Japonii – zaprezentujemy ich jak tylko skończy się lockdown. 

Już teraz jednak poszerzamy zespół produkcyjny i szukamy nowych twarzy z doświadczeniem. Wynika to z tego o czym wspomniałem wcześniej tj. program beczek jest dzisiaj ogromny, mamy pełne obłożenie Alembika na kilka miesięcy i jedna osoba tego nie obsłuży. Wykorzystując okazję, zapraszam osoby kochające whisky i pracujące z nią do aplikacji w nasze szeregi – to chyba najlepsze miejsce na publikację takiego ogłoszenia. 

My też konsultujemy się i szkolimy naszych zaufanych ludzi u destilera z Polski i Niemiec (gdzie pojawiły się też świetne whisky produkowane na alembikach Kothe), nie wiem czy mogę zdradzać teraz nazwiska, bo ustalamy też możliwości dalszej współpracy, ale z przyjemnością zaprezentujemy już niedługo nasz zespół destilerów. 

5. Jakiś czas temu podawał pan informację, że do krótkiego leżakowania planujecie używać beczek refill, a do dłuższego nowych, czy może pan rozwinąć ten temat?

My cały czas szukamy różnych ciekawych beczek po innych alkoholach na rynku. Stosujemy je na razie do piw Barrel Age, ale to świetna linia kontaktów i możliwości, która nie jest dostępna dla każdego producenta w Polsce. W tym momencie w Tenczynku mamy m.in. beczki z japońskiego dębu mizunara czy beczki po porto przywiezione prosto od zaprzyjaźnionego producenta. Mamy też oferty na wiele innych po ciekawych winach czy bourbonie – lata na rynku alkoholowym i setki kontaktów robią swoje. My naszą whisky będziemy produkować między innymi zalewając najpierw nowe beczki, a w końcowej fazie leżakując je w refilach. 

Inwestorom przedstawiamy różne opcje – w zależności od indywidualnych potrzeb i celu w jakim beczkę kupują, stąd ta mnogość oferowanych opcji, ale cel jest w gruncie rzeczy jeden – jak najlepszy smak. Mamy osoby, które chcą np. wziąć Okovitę 40% na krótką chwilę, bo spodziewają się np. wesela córki, wtedy nowa beczka zbyt zdominuje smak, natomiast jeśli ktoś inwestuje na lata wtedy można pójść beczki nowe, a refill na koniec.

6. Jaki angels share jest przewidywany podczas leżakowania beczek?

W Tenczynku zakładamy ok. 1% rocznie.