Dziś nareszcie świętujemy 1000 subów na YouTube. Tym razem w filmie poznacie też moją żonę, a w kieliszkach znajdzie się whisky Grant’s 25 YO. To właśnie tą whisky postanowiłem uczcić krok milowy portalu Polish My Whisky. Pamiętajcie o poniedziałkowym konkursie !

Jeśli jesteście ciekawi, jak smakuje Grant’s 25 letni, czy warto wydać na niego 800-900 zł, to koniecznie musicie zostać z nami do końca.

Grant’s 25 YO, to whisky, która pojawiła się na rynku w 2010 roku. Składał się z 25 różnych whisky słodowych i zbożowych, których wiek, to minimum 25 lat, w tym z destylarni Girvan i Ladyburn. Od tamtej pory wyszło już kilka nowych batchy, które miały być mieszane z oryginalną mieszanką. 

Jest to whisky zdecydowanie prezentowa. Jej opakowanie jest masywne, bogato zdobione i wygląda porządnie. Cena oscyluje w granicach 800-1200 zł. Co znajdziemy w środku?

Kolor: głębokie złoto

Zapach: aromat rozbudowany, wielowymiarowy i zachęcający. Znajdziemy tu masę suszonych owoców – rodzynki, śliwki, brzoskwinie i figi, czekoladę, orzechy, dużo słodyczy, mieszanej z wytrawnością dębiny. 

Smak: delikatny, ale złożony. Wiśnie w czekoladzie, zbożowa kawa, owoce i przyprawy korzenne. Trzeba jej dać trochę czasu, pozwolić się rozwinąć, wtedy oferuje bardzo dużo. 

Finisz: średnio długi, mięsisty, wyrazisty i złożony. 

Choć wydawało mi się, że jest to whisky TYLKO prezentowa, miałem bardzo dużo przyjemności z degustacji. Grant’s 25 YO powinna smakować każdemu. Na pewno warto spróbować, wyrobić sobie zdanie, choć pewnie drugiej szybko nie kupię. Poczekam na wyjątkową okazję. Jeśli taką macie, nie ma co się zastanawiać. Sprawdzi się świetnie.