Od jakiegoś czasu szukam pretendenta do „Tronu tańszej whisky single malt z regionu Islay”. Niestety cena Laphroaiga poszła na tyle w górę (a jakość została), że właściwie chcąc spróbować whisky z Islay, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 150-200 zł. W tej cenie oczywiście mamy już Ardbega, Laphroaiga, Caol Ilę itd. Jednak jest to spory wydatek, dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z whisky torfową. Dlatego nadal jestem fanem Ben Brackena 16-letniego z Lidla i od dziś – Scarabusa, od Hunter Laing.