Dziś piąty odcinek z serii degustacji whisky Kilchoman. Butelką, którą zostawiłem sobie na koniec jest Kilchoman 100% Islay Single Cask PX Finish, choć jak się potem okazało, z tym finishem wiąże się ciekawa anegdotka. Jak się ma wersja PX do standardowej 100% Islay? Czy pięć lat w beczce po sherry znacząco wpłynęło na jej smak? Czy wreszcie warto wysupłać ciut więcej na single cask?

Zapraszam

Mam poczucie, że gdy odwiedziłem Kilchomana 4 lata temu, potraktowałem go odrobinę po macoszemu. Fakt, nie była to moja ulubiona destylarnia na wyspie Islay. Tym razem wracam z przytupem. Po zakupach w sklepie M&P sprawdzam 5 wypustów i dzielę się wrażeniami.

1. Kilchoman Machir Bay

2. Kilchoman Sanaig

3. Kilchoman 100% Islay

4. Kilchoman Loch Gorm

5. Kilchoman 100% Islay Single Cask PX Finish

A jeśli chcecie sobie odświeżyć wiedzę, na temat samej destylarni zapraszam poniżej: https://polishmywhisky.pl/archiwa/549