Dziś czwarty odcinek cyklu poświęconego destylarni Kilchoman.

Mamy za sobą już Machir Bay, Sanaig, 100% Islay. Nadszedł czas na Loch Gorm 2020 – whisky na którą miałem największą ochotę i wreszcie się doczekałem. Ciemna, dymna, słodka i wyrazista, czego chcieć więcej? Czy jednak warta swojej ceny?

Mam poczucie, że gdy odwiedziłem Kilchomana 4 lata temu, potraktowałem go odrobinę po macoszemu. Fakt, nie była to moja ulubiona destylarnia na wyspie Islay. Tym razem wracam z przytupem. Po zakupach w sklepie M&P sprawdzam 5 wypustów i dzielę się wrażeniami.

1. Kilchoman Machir Bay

2. Kilchoman Sanaig

3. Kilchoman 100% Islay

4. Kilchoman Loch Gorm

5. Kilchoman 100% Islay Single Cask PX Finish

A jeśli chcecie sobie odświeżyć wiedzę, na temat samej destylarni zapraszam poniżej: https://polishmywhisky.pl/archiwa/549