Nie mogłem czekać do poniedziałku. Jak tylko przyszła zerwałem plombę, odkręciłem korek i zanurzyłem się w nowej, młodziutkiej bestii od Ardbeg. Dziś w kieliszku Ardbeg 5 Y.O. Wee Beastie. Jak się ma do wersji 10-letniej? Czy warto wydać na nią 159 zł? Czy uda jej się przywrócić dobre imię destylarni, po kiepskim przyjęciu Groovesa i Druma?