Dziś temat, który od dłuższego czasu chodził mi po głowie. Tak się złożyło, że dla zobrazowania go wybrałem butelkę Biedronkowej Grangestone, czyli chyba najtańszego single malta w Polsce. Dziś o tym, czym jest dla mnie „zła whisky„, a także kilka słów na temat whisky hejtu i leczenia przez niektórych swoich kompleksów. Jeśli macie 5 minut, lub może 15… to może znajdziecie ciut więcej, a następnie napiszecie co myślicie na ten temat? Jakie jest wasze podejście do złej whisky? Jak ją oceniacie? Gorąco zachęcam do dyskusji.