Zbliżają się Święta, a Ty ciągle nie masz prezentu? Twój chłopak, dziewczyna, żona, mąż, ojciec, ciocia czy syn (pełnoletni oczywiście) gustuje w whisky, ale Ty się na tym nie znasz? Chcesz komuś kupić prezent, ale nie wiesz, czym różni się blend od single malt? A może wreszcie masz dosyć skarpet i chcesz zasugerować coś Mikołajowi? Dobrze trafiłaś/trafiłeś. Poniżej znajdziesz kilka naszych rekomendacji na wyjątkowy gwiazdkowy prezent. Większość to rzeczy osobiście przez nas przetestowane, sprawdzone i godne polecenia, mamy tu też kilka nowości i ciekawostek. Bez względu na budżet bez problemu powinnaś/powinieneś znaleźć coś odpowiedniego. Do dzieła!

Butelki

 

Chcesz nabyć butelkę, ale zupełnie nie wiesz jaką? Dużo zależy od przedziału cenowego w jakim będziemy się poruszać. Możemy przy tym iść w trzech kierunkach.

Po pierwsze, wybieramy coś, co ładnie wygląda. Takich butelek w okresie przedświątecznym znajdziemy masę. Nie należy się ich bać. To doskonały moment, żeby wybrać się do dużego marketu i sprawdzić promocje. Znajdziemy tam często normalne wypusty z przedziału 70-200 zł, ale oryginalnie zapakowane np. w metalową puszkę, czy drewnianą skrzyneczkę, a nie zwykły karton, z zestawem firmowych szklanek, sampli, piersiówką, kubeczkiem, czy szalikiem, lub wreszcie w promocyjnej cenie lub większą pojemnością butelki. Sprawdźmy tylko szybko w telefonie, jak ceny te wyglądają na tle standardu. Choć powiedzmy sobie szczerze, nikt z nas nie pogardzi specjalnym wydaniem, choćby chodziło o bardziej pospolitą whisky.

Opcja druga – znamy odrobinę gust naszego bliskiego i wybieramy coś posiłkując się czyjąś wiedzą – ekspedienta, sprzedawcy w sklepie specjalistycznym lub internetu (z czystym sumieniem polecam stronę www.polishmywhisky.pl 🙂 ) i dobieramy produkt pod konketniejsze oczekiwania. Możemy więc wybrać coś smacznego i bezpiecznego na każdą okazję: Chivas Regal, Johnnie Walker Black Label, Ballantine’s 12 Y.O., Jack Daniel’s.

  • dla początkującego fana single malt: Glenlivet 12 Y.O., Glenfiddich 15 Y.O., Auchentochan 12 Y.O., Glenmorangie 10 Y.O.
  • dla fana torfu i dymu: Talisker 10 Y.O., Laphroaig 10 Y.O., Ardbeg 10 Y.O.
  • dla fana słodyczy sherry: Glendronach 12 Y.O., Glenfarclas 10 Y.O.,

Jeśli zaś osoba, którą chcemy obdarować, to ktoś zaawansowany w smakowaniu whisky lub prezent po prostu musi być z wyższej półki, wybieramy opcję nr 3 – odpuszczamy supermarkety i maszerujemy do sklepu specjalistycznego. Możemy wybrać się do sklepów Ballantine’s, M&P Alkohole, Alkohole Świata, Fort Whisky Shop & Bar itd. Możemy także sprawdzić asortyment na stronach internetowych np. w Domu Whisky, czy Single Malt Pl i spokojnie porównać oferty. Dzięki temu dobierzemy coś wyjątkowego, w korzystniejszej cenie i może uda się zapunktować przed teściem, czy szefem.

Książki

 

Jest kilka pozycji, które stanowią podstawę do edukacji fana whisky i jego dalszego rozwoju. Są to książki, które będą świetnym prezentem zarówno dla osoby dopiero zaczynającej swoją przygodę z whisky, jak i osoby już doświadczonej. Sam często sięgam do niektórych z niżej wymienionych pozycji w celu porównania moich odczuć względem różnych wypustów, ale także aby przypomnieć sobie pewne fakty lub po prostu dowiedzieć się czegoś nowego.

Moje top 5 książek ze świata whisky to:

1001 Whisky Których warto spróbować (ok. 150 zł) – Dominic Roskrow – niestety trudna do zdobycia. Warto zwrócić uwagę na serwisy aukcyjne lub antykwariaty.

 

Wielki Atlas Świata Whisky (ok. 110 zł) – Dave Broom – podobnie jak wyżej, niełatwa do zdobycia, ale pojawia się w ofercie sklepów internetowych.

 

Malt Whisky Yearbook (ok. 80 zł) – Ingvar Ronde – do kupienia w sklepach internetowych i specjalistycznych z alkoholami luksusowymi

 

Encyklopedia Whisky (ok. 125 zł) i Whisky Vademecum (ok. 99zł) – Jarosław Urban – do kupienia na stronie Domu Whisky.

 

Whiskey – Historia, marki, producenci – Orjan Westerlund (ok. 20 zł) i Whisky Leksykon SmakoszaDavid Wishart (ok. 35 zł) – do kupienia w sklepach internetowych, choć pojawiają się także w ofertach Biedronki.

 

Nie polecamy Whisky Bible Jima Murraya !!! Nie wchodząc w szczegóły, jest to bardzo kiepska pozycja zarówno od strony merytorycznej, jak i edukacyjnej. Książka ta, choć popularna w sklepach, jest zbiorem wybitnie subiektywnych ocen autora, które zwykle ogromnie różnią się od tych prezentowanych przez ogół smakoszy świata whisky i stanowią temat lekko mówiąc kontrowersyjny.

Szkło

 

Żaden degustator nie obejdzie się bez porządnego kieliszka. Oczywiście możemy pić whisky w czym nam się żywnie podoba, ale znacznie przyjemniej jest, gdy jest to coś sprawdzonego, dedykowanego właśnie temu alkoholowi lub chociaż polecanego. W przypadku innych alkoholi wybór jest dość duży, ale przy whisky mamy sprawę ułatwioną.

Po pierwsze możemy kupić zestaw po prostu ładnego szkła. Będą to zapewne typowe lub w jakiś sposób udziwnione whiskaczówki i nie widzę w nich niczego złego. Czasem dostaniemy je razem z którąś z wcześniej wymienionych butelek w zestawie, wtedy nie ma sensu wydawać dodatkowych pieniędzy.

Po drugie możemy wydać odrobinę więcej na zestawy z rżniętego szkła lub kryształu. Często w podobnym stylu znajdziemy też karafkę, wtedy cały zestaw będzie doskonale dopełniony. Choć wydamy pewnie troszkę więcej, to 6 szklanek razem z karafką będzie się pięknie prezentować w każdym barku. Jedno, na co trzeba tylko zwrócić uwagę, to fakt, że alkohol przelany do karafki, zwykle nie powinien w niej zostawać na dłużej, gdyż większość nie jest idealnie szczelna.

Po trzecie wreszcie mamy wspomniane kieliszki typowo degustacyjne. Są one wygodniejsze, mniejsze i uznawane za standard, gdy interesuje nas coś więcej poza procentami naszego alkoholu. Znajdziemy kilka rodzajów szkła degustacyjnego. Osobiście polecam zestaw 6 szklaneczek Epicure za 30 zł z Krosna i dopełnienie tego dobrą butelką. Możemy także pokusić się o coś z wyższej półki. Tu pojawia się spora oferta specjalistycznych sklepów, z której ja mogę śmiało polecić Amber Glass. Za kwotę 89 zł dostajemy kieliszek na nóżce, szklaną pokrywkę, mającą na celu koncentrację aromatów i pudełko wypełnione twardą gąbką z wycięciem idealnie pasującym do bezpiecznego schowania naszego maleństwa. Prezent taki świetnie sprawdzi się dla osoby, która dużo podróżuje i nie zawsze ma możliwość znalezienia szkła degustacyjnego na swoim szlaku.

 

Na koniec, przy wystarczająco pokaźnym budżecie, możemy wreszcie zamówić szkło Norlan. W ładnej tubie otrzymamy dwa ręcznie robione kieliszki, które w środku wyglądają jak doskonały do degustacji glencairn glass, a z zewnątrz, są bardziej pękate, co ułatwiać ma degustację i uwydatnić różne aspekty nalewanej do nich whisky. Przypomina to trochę niektóre szklanki do kawy, które dzięki dwóm powłokom chronią przed oparzeniem. Sam z nich piłem i przyznaję, że było to przyjemne doświadczenie, jednak cena w okolicy 50 funtów sprawiła, że sam nie nabyłem jeszcze zestawu.

Gadżety

Tutaj przyznam, że ekspertem nie jestem, bo sam nie używam zbyt wielu gadżetów ze świata whisky. Możemy oczywiście wspomnieć o różnego rodzaju plakatach, obrazach i zdjęciach przedstawiających ulubioną destylarnię, beczki whisky, czy mapę Szkocji.

Jakiś czas temu miałem okazję sprawdzić gadżet w postaci specjalnie pociętych i wypalanych drewienek, mających wzbogacić alkohol nutami dębu, orzecha, wanilii z firmy Get Oaked, które choć nadal uważam za zaledwie ciekawostkę, mogą stanowić świetną wskazówkę dla zagapionego Mikołaja. W cenie 35 zł otrzymujemy dwa drewienka, za 60 zł mamy cztery sztuki.

Na rynku ostatnio pojawiły się także różnego rodzaju zegary lub lampy mające za motyw przewodni butelki whisky i z pewnością przyciągną one oko każdego gościa. Ich ceny wahają się w zależności od skomplikowania budowy i użytych materiałów od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Oczywiście jeśli chwilę poszperamy w internecie znajdziemy także wszelkiego rodzaju dodatki związane z tematem whisky, jak skarpetki, koszulki, czy spinki do mankietów z drewna pochodzącego z beczki po whisky X. Te ostatnie mogę okazać się faktycznie ciekawostką, dla osoby, która będzie z nich korzystała.

Kalendarz adwentowy whisky, to także bardzo miły prezent i choć mamy już połowę grudnia, to na pewno każdy ucieszy się z zestawu 12-24 sampli. Do wyboru mamy już wiele takich propozycji. W większości dużych supermarketów znajdziemy kalendarz Jack Daniel’s w cenie 199 zł. Po coś bardziej wyszukanego będziemy musieli się pokwapić do Internetu i zobaczyć, co jeszcze zostało specjalistycznym sklepom z zachodu (np. Drinks by the Dram). Wtedy w zależności od jakości zestawu wydamy od 600 zł w górę. Możemy też poczekać do Nowego Roku i wtedy sprawdzić ich ceny, często znacznie już obniżone.

A może skusicie się na jakieś produkty spożywcze związane z whisky? Jest tego sporo i mogą one stanowić kolejny pomysł na dodatek do prezentu. Na półkach sklepowych znajdziemy wiele różnych marynat i sosów np. z logiem Jack Daniel’s. Do tego można kupić czekoladki lub dżemy z dodatkami whisky, jak Laphroaig, czy Glenfarclas. Wreszcie możemy także pokusić się o zakup specjalnych edycji piw, które leżakowały w beczkach po whisky, co wzbogaciło ich smak i aromat.

Osobiście polecić też mogę drewniane ozdoby, jak podkładki pod szklanki, stojaki na kieliszki, czy uchwyty na butelki, a także sprowadzane ze Szkocji dekle od beczek, które pięknie prezentują się na ścianie. Koszt takiego dekla to ok. 250 zł, a beczki ~ 600 zł. Najczęściej otrzymujemy ofertę produktów związanych z wieloma destylarniami, więc możemy wybrać coś w sam raz coś dla naszego whisky-lovera. Nie są to atrapy, ale prawdziwe, używane do maturacji beczki dębowe deski, a zapach, jaki się dzięki nim rozchodzi… ech, to trzeba poczuć.

Polecam stronę Whisky Barrel Wood – zdjęcia ich produktów poniżej.

Na koniec coś dla osób znających odrobinę bardziej gust bliskiej osoby. Większość destylarni w swojej ofercie ma przeróżne ciekawostki związane ze swoją marki. Są to przypinki, szklanki, szaliki, kurtki, notesy i wiele innych. Warto zwrócić na nie uwagę, gdyż często wykonane są z naprawdę porządnych materiałów, a logo Ardbega nie pozostanie niezauważone w towarzystwie. Wystarczy wejść na stronę destylarni i zobaczyć, czym możemy obdarować bliską nam osobę.

Degustacje, festiwale, wycieczki

 

Na koniec, jeśli macie do czynienia z osobą, która dopiero zaczyna swoją przygodę z whisky, lub wiecie, że ma w swoim barku kilka butelek, lecz zupełnie nie znacie jej gustu, zawsze możecie pokusić się o prezent w postaci biletu na któryś z festiwali whisky (większość z nich ma już zaplanowane daty i możliwość zakupu biletu) lub rezerwacji jednej z odbywających się cyklicznie degustacji. Wystarczy wejść na stronę specjalistycznego sklepu lub baru i sprawdzić aktualne oferty. Wtedy za kwotę biletu na festiwal, bliska osoba otrzyma możliwość spróbowania wcześniej zaplanowanego przez organizatorów zestawu butelek, a wszystko to w miłym towarzystwie i z elementami whisky-edukacji.

Ceny biletów na festiwale to wydatek około 120-160 zł w zależności od ilości dni ich trwania.

Poniżej kilka z bardziej popularnych polskich festiwali:

Ceny degustacji whisky to często od 50 – 200 zł w zależności od miejsca i zaplanowanych butelek.

Poniżej kilka popularnych miejsc lub stron informacyjnych, gdzie odbywają się cyklicznie degustacje:

A jeśli osobą obdarowaną ma być ktoś, kto faktycznie przejawia zainteresowanie tematem w stopniu wyższym lub godnym lekkiej szajby, to z własnego doświadczenia polecam sprawdzić ceny biletów do Szkocji. Mamy doskonały moment, aby z wyprzedzeniem znaleźć fajne okazje do Glasgow czy Edynburga, a tam wystarczy tylko wynająć samochód i po chwili możemy już degustować coś ciekawego w zaciszu ulubionej destylarni. Widoki są czymś ekstra, ale nie ukrywam, że gdy ja pierwszy raz odwiedziłem Szkocję, jechałem tam dla whisky, a wrócę dla natury i ludzi. Choć może wydawać się, że wiąże się to z dużym wkładem finansowym, wszystko można załatwić po kosztach i dostosować ofertę do swoich, indywidualnych potrzeb i możliwości.

Mam nadzieję, że w powyższym tekście znaleźliście choć jeden interesujący pomysł na prezent. Dobrze dobrany prezent pamiętamy przez lata i może on stanowić początek wspaniałej przygody. Jeśli jednak macie swoje własne pomysły, podzielcie się nimi w komentarzu. Chętnie poznam inne możliwości i przyda się to także pozostałym czytelnikom. Życzę udanych zakupów i wielu uśmiechów na twarzach obdarowanych.