Dziś w kieliszku whisky Palikota. No wiem, wiem. Mówiłem, że nie kupię… Tak jakoś wyszło, zupełnie przypadkiem 🙂 Przed wami whisky według selekcji Janusza Palikota (przynajmniej tak mówi opakowanie). Czy jest warta 439 zł? Czy będzie pierwszą z serii, która utoruje drogę pod kolejne sukcesy, inwestycje i zbiórki? Już w poniedziałek będę w stanie się wypowiedzieć, a co ciekawe… jest o czym. W końcu mamy tu beczki po oldorozo, no i te z Ila, a wszystko to blended malt, czyli mieszanka blendów. Czy wspominałem, że jest żytnim singlem? A to wspomnę. Do zobaczenia.